Orange Grove Boulevard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Orange Grove Boulevard

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Lip 01, 2015 11:24 pm


Miejsce dobrze znane wszystkim mieszkańcom. To właśnie tutaj przechodzi główna trasa słynnej Parady Róż, organizowanej każdego roku o tej samej porze. Znajdują się tutaj jedne z ważniejszych budynków w Pasadenie.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nick Crane on Sro Wrz 09, 2015 10:48 pm

Nick w ciągu ostatnich dni gwałtownie się zmienił, zupełnie jakby dojrzał? Chyba jednak nie na tym to polegało. Był śmielszy, był głośniejszy i śmieszniejszy, wychodziły mu nawet żarty a ładne dziewczyny się za nim oglądały! Ale przecież jemu na paniach nie zależało, na panach tym bardziej zresztą bo nie był Drejkim. Zależało mu na jednej, jedynej pani i nawet nie mógł się przez to skupić na własnej pracy. Właśnie z tego powodu wyszedł ze sklepu zoologicznego znacznie wcześniej niż powinien. Co robić, co robić? Na dobry początek wysłał jej wiadomość, żeby spotkali się na Orange Groove, nie miał nawet żadnego pomysłu. Potem, no właśnie, co potem? To miejsce znał z parady róż. No nie był wielkim fanem kwiatków żadnego sortu, ale jak trzeba to trzeba! Serce mu trzepotało niesamowicie, ale to akurat była jego normalna reakcja na Nią... Na jego Księcia, jakkolwiek źle by to nie brzmiało. Ale swoją drogą róże były świetnym pomysłem, tylko jakie i ile? To podobno miało znaczenie symboliczne, którego oczywiście nie znał. Ale tym też się nie przejmował, po prostu poszedł do kwiaciarni i kupił jedenaście róż. Zdaniem kwiaciarki rozczulonej chęcią wyznania, które oczywiście Crane opisał na każdy możliwy sposób, jedenaście kwiatów oznaczało jedno z najlepszych wyznań w tym momencie związku: jesteś tą jedyną, kocham cię najbardziej. Kolory nie należały do najbardziej dopasowanych gdyż Nick nie mógł się zdecydować na konkretną gamę barw. Wybrał dwie fioletowe, po trzy czerwone, różowe i białe a na koniec jedną pozłacaną. Z bukietu powstało wielkie połączenie miłosne, z którego był niesamowicie dumny. Cieszył się na spotkanie jak szczeniak, który właśnie został adoptowany. Bez przerwy uśmiechał się wyczekując ukochanej.
avatar
Nick Crane

Liczba postów : 11
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nemesie Tenebris on Sro Wrz 09, 2015 11:58 pm

Matka Nemesie wyglądała przez okno jeszcze długą chwilę po tym, jak jej córka wybiegła z domu.
Nie potrafiła rozszyfrować nagłej zmiany, która w niej nastąpiła. Wczorajsza czterogodzinna rozmowa (dosłownie!) o wszystkim i niczym spowodowała, że Anna znajdowała się w stanie ciężkiego szoku. Dziewczyna do tej pory skryta, cicha i nieśmiała zmieniła się w w wulkan energii i optymizmu.
Z samego rana blondynka uściskała ją ze wszystkich sił i zniknęła w świetle poranka, pokrzykując, że ukochany na nią czeka.
Anna uśmiechnęła się pod nosem. Bo w końcu, co też ta miłość robi z człowiekiem...
Tymczasem Nemesie śmiała się do przypadkowych przechodniów, wirowała wśród nieznajomych, niosąc światu jakąś radosną pieśń.
Dzień przed spotkaniem z Nickiem wypatrzyła w sklepie sukienkę. Wewnętrzna walka między rozsądkiem a zupełnym szaleństwem zakończyła się zwycięstwem drugiego.
Sukienka była biała i sięgała do kolan łagodną, różową falbanką, która zdobiła również dekolt. Zdawała się niemal namawiać siedemnastolatkę do zakupu, zapewniając, że spodoba się Nickowi. W życiu ponoć liczą się argumenty, więc jak można było odmówić?..
Śnieżne cudo podkreślało figurę dziewczyny i tym samym przyciągało zaintrygowane spojrzenia, na które odpowiadała lekkim uśmiechem. Cały świat zdawał się śmiać razem z nią. Każda minuta bez jej Wilka zdawała się być wiecznością, zaś każda godzina z nim zbyt krótka.
Nemesie przyspieszyła, niemalże niesiona skrzydłami wiatru. Roześmiała się radośnie i skręciła w kolejną uliczkę.
Promienie słońca zaplątały się w jej włosy, które momentalnie rozbłysły kolorami tęczy. Stało się tak przez maleńkie spinki, które dziewczyna wpięła w kosmyki...
W końcu go dostrzegła, stojącego do niej tyłem. Serce na moment zatrzymało się w piersi, po czym zaczęło szaleńczo uderzać o żebra, jakby z zamiarem wyrwania się na wolność, ku ciepłym niebieskim oczom.
-Nicki!!!-zapiszczała zdrobniale jego imię.
Objęła go mocno od tyłu, wtulając się w plecy wilkołaka. Po chwili z wielkim uśmiechem na twarzy przekręciła głowę, by spojrzeć w ukochane oczy.
Parsknęła śmiechem, gdy w błękitnych labiryntach myśli dostrzegła rodzące się zdziwienie:
-To?-spytała drobną łapką podrzuciła kruczoczarną grzywkę.
Okręciła się wokół niego, wprawiając tym samym kruczo-złote włosy w taniec.
Dokładnie to zrobiła. Końcówki zafarbowała na czarno, gdzieniegdzie wplotła czarne pasemko i oczywiście zabójcza, czarna grzywka.
Kontrast był rażący.
-Przysięgam, że nie mam pojęcia co się ze mną dzieje, ale najwyraźniej zostałam opętana przez ducha czirliderki z mocnymi odchyłami w kierunku subkultury emo.-wyszczerzyła zęby w uśmiechu-Nawet nie masz pojęcia jak tęskniłam!
Coś w jej oczach widocznie się zmieniło, zajaśniały łagodnym blaskiem wzruszenia i nieskrywanej czułości. Nagle dostrzegła różę.
-Och...-skomentowała zaskoczona.

avatar
Nemesie Tenebris

Liczba postów : 17
Join date : 23/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nick Crane on Pią Wrz 11, 2015 9:24 pm

Usłyszał głos, z jednej strony niesamowicie znajomy, bo przecież to była Nemi, zaś z drugiej całkowicie i totalnie obcy, bo nigdy nie słyszał jej aż tak podekscytowanej. To było dziwne, ale jak najbardziej mu się podobało! Spojrzał na nią z niesamowitą czułością i wtedy właśnie dostrzegł jej przemalowane włosy. Uniósł brwi zdziwiony, jednak musiał przyznać że i to bardzo przypadło mu do gustu, bo przecież la donna mobile, a jego donna była przecież tą najpiękniejszą. Objął ją mocno jedną ręką, gdyż w drugiej miał w końcu bukiecik... Niedopasowany barwami, ale miał!
- Och? Masz na myśli to "och"? - Spytał unosząc przy tym kwiaty. - Nie mogłem zdecydować się na jeden kolor, jest tyle symboli, a ilość... Ilość też ma znaczenie. Kwiaty są jednak fajne, kto by pomyślał. Myślałem, że są po prostu ładne i fajnie pachną... Mam nadzieję, że lubisz róże. Piękno dla piękna, wiesz. A róża to królowa kwiatów. Ty jesteś moją. - Powiedział bez najmniejszego śladu typowego dla niego skrępowania czy wstydu. Nawet nie zająknął się, taki śmiały psubrat z niego był. Nieznacznie się schylił i pocałował ją krótko na powitanie, prosto w usta.
- Tęskniłem, skarbie. Kocham cię, uwielbiam... I chciałbym zawsze być obok. Jesteś najlepsza, najpiękniejsza i najwspanialsza na świecie. -To było chyba jego najdłuższe wyznanie w życiu i zdecydowanie najbardziej barwne w emocje. - To co dziś chciałabyś robić, Książę?
avatar
Nick Crane

Liczba postów : 11
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nemesie Tenebris on Pią Wrz 18, 2015 10:38 pm

Szafirowe oczy dziewczyny były coraz większe. Stopniowo wypełniały się łzami wzruszenia, jednak niegroźne z pozory diamenciki, w końcu zmieniły się w istny potok.
Dziewczyna pociągnęła noskiem.
Oto On. Jej Kopciuszek. Zwykle tak cichy, a dziś z bukietem róż, przemawiający najpiękniejszymi wyznaniami serca. Jakaś jej część miała trudności z zaakceptowaniem tego faktu. Jednak były to tylko ciche podszepty, które bez problemu mogła zignorować w obecnym stanie ducha.
-Kocham Cię. Nawet nie wiesz jak bardzo.-zaczęła mówić stłumionym przez emocje głosem.
Zapiszczała jak wzorowa czirliderka i objęła mocno mężczyznę, uważając na kwiaty. Stanęła na palcach, by spragnionym wargom zesłać ukojenie, w postaci jego ust. Pogłębiła pocałunek, zapominając niemal o oddychaniu, zapominając o ludziach, świecie, przyzwoitości...
Pragnąc pokazać mu, że ma ją, jej życie w dłoniach. Odsunęła się minimalnie, czując zawroty głowy, wywołane nagłym pożądaniem.
-Dziś i w całej tej krótkiej wieczności, naszego przemijającego życia, chce być z Tobą. Reszta się nie liczy.-wymruczała mu do ucha.
Wyczuwając zaciekawione spojrzenie, obejrzała się za siebie i dostrzegła grupkę młodych dziewcząt. Uśmiechnęła się do nich jak pirania, wysyłająca niemy komunikat "wszelkie próby kontaktu, zakończą się śmiercią."
-A na razie możemy iść na spacer...-przytuliła się zaborczo do Nick'a-Wkoło jest zbyt dużo zainteresowanych Tobą Lafirynd.-uśmiechnęła się słodko wtulając głowę w ramię swojego ukochanego.
avatar
Nemesie Tenebris

Liczba postów : 17
Join date : 23/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nick Crane on Nie Wrz 20, 2015 8:27 pm

Nemesie w każdym wydaniu mu się podobała. Chociaż dla niego i tak miała tylko jedno. To należące tylko i wyłącznie do niego... Nie mogła należeć do żadnego innego człowieka. Nie pozwoliłby na to nawet w swojej wersji oryginalnej, tak cichej i niepewnej każdego słowa. Teraz pragnął jedynie obejmować ją i całować... Oraz robić inne rzeczy, których nie wypada robić przy obcych ludziach.
- Nie powiem "nie płaczcie", bowiem nie wszystkie łzy są złe. - Zacytował jeden z bardziej lubianych przez siebie cytatów z Tolkiena. Sam nieustannie uśmiechał się jak kretyn i obejmował ją. Po chwili też całował... Chyba jak nigdy. Pocałunek był z momentu na moment coraz bardziej ich, znaczy intymny, w pewnej sekundzie nawet musnął językiem jej słodkie usta. 
- Motyw vanitas* jest ciekawy w literaturze, ale nasze uczucia od niego odbiegają. - Mruknął, gdy się od siebie oderwali. Odgarnął jej kosmyki za ucho i w końcu wręczył jej kwiaty. Gdy objęła jego ramię, on objął ją w pasie. Na fragment o lafiryndach zaśmiał się. - Z naszej dwójki to ty jesteś ładniejsza i bardziej przyciągasz oko swoją osobą... Wiesz? - Spytał, całując ją w czoło. A gdzie szli? Szli przed siebie. 

*jakby co to przemijanie.. :3
avatar
Nick Crane

Liczba postów : 11
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nemesie Tenebris on Sob Wrz 26, 2015 8:21 pm

Blondynka triumfalnie obejrzała się na odchodnym i pokazała panienkom język. Te wypiszczały coś oburzone, by następnie czmychnąć jak najdalej od "kruczo-blondwłosego" dziwadła.
Nemesie skierowała szafirowe oczy na Nicka. Tak. Teraz wszystko jest idealnie. Właśnie tak powinno być, tak powinno wyglądać ich życie.
Uśmiechnęła się pod nosem, wtulając się w znajome ciało.
Perlisty śmiech wyrwał się na świat, gdy spojrzała na niego zalotnie:
-Masz rację. One nigdy nie miną.-wbiła wzrok w bezchmurne niebo zamyślona.
Na drugie zdanie ponownie się roześmiała i zmrużyła oczy:
-Oj, o to bym się kłóciła, Kochanie. Tobie, jako facetowi ciężko stwierdzić jak bardzo interesujący jesteś.
Zamilkła, wsłuchana w ich równy krok. Łagodny wiatr musnął jej policzek, podrywając do lotu jeden z czarnych kosmyków. Zdawało się, że zamarł na chwilę w zdumieniu, by następnie odlecieć i zaplątać się w korony drzew. Stamtąd przyglądał się nietypowej dwójce, wygrywając na żółknących liściach spokojne melodie.
Pieśń wiatru wyrwała dziewczynę z zamyślenia. Szafir jej spojrzenia znowu zatrzymał się na twarzy ukochanego.
-Pamiętasz o czym rozmawialiśmy ostatnio?-spytała cicho, uważnie obserwując jego reakcje.
Chodziło jej tu o nietypową prośbę... Chciała,by ją przemienił.
-Chce byś wiedział, że nie zrezygnowałam z tego.-uśmiechnęła się odrobinę.

Tego wydarzenia w tej fabule nie było xD Zmieniłem na "ostatnio". :> ~Drejki
avatar
Nemesie Tenebris

Liczba postów : 17
Join date : 23/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nick Crane on Pią Paź 02, 2015 8:51 pm

Nick Crane chyba naprawdę był szczęśliwy i po raz pierwszy nie kontemplował na ten temat zbyt długo. W aktualnym wydaniu wilkołak nie był tak rozgarnięty, jak normalnie i przez to właśnie mógłby zastanawiać się, czym w istocie jest szczęście i co je warunkuje. Czyżby nadmierne myślenie oznaczało, że człowiek nie może być do końca szczęśliwy? Nieskończone rozważania, tysiące słów, których część ma wielkie znaczenie, a druga... Niemal zerowe? Nie, nie było czasu, by myśleć i zastanawiać się o sensie wszechświata. 
- Nemi, jesteś rozkoszna. - Zaśmiał się czując, jak coś w jego sercu trzepocze mocniej, gdy usłyszał jedno drobne słówko. Delikatnie złapał ją palcami za nosek, w lekko dokuczliwym geście. 
- To ty nie masz pojęcia, jak jesteś słodka i cudowna. - Chłopak stanął przed nią i bez zastanowienia podniósł ją i mocno przytulił. - Jesteś takim maleństwem, że nie uwierzyłbym, że jesteś Nefilim... I... Tak, kwiatuszku. - W tej chwili przycisnął wargi do jej słodkiej szyi, dosłownie napawając się smakiem i samym zapachem ukochanej. 
- Mimo wszystko dalej uważam, że bycie przeklętym nie jest czymś, czego naprawdę powinnaś chcieć... 
avatar
Nick Crane

Liczba postów : 11
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Nemesie Tenebris on Nie Paź 04, 2015 11:18 pm

Kim tak naprawdę jesteśmy? Dokąd zmierzamy?
W krótkich chwilach szczególnego zamyślenia, nim Nemesie dopadały huśtawki emocjonalne od "czirliderki" do "emo" zadawała sobie czysto egzystencjalne pytania tego typu.
Najwyraźniej jej duszy artystyczno-filozoficznej nic nie mogło przyćmić...
Niebieskooka wychodziła z założenia, że jej życie było wędrówką do określonego punktu. Do jej miejsca na ziemi. To właśnie miejsce znajdowało się w ramionach Nicka.
Nie wiedziała co przyniesie kolejny dzień, wiedziała tylko, że jest tam gdzie powinna. Że nie liczy się co przyniesie wiatr, bo oni to przetrwają. Razem.
Jedno z najpiękniejszych słów wszechświata... Razem.
I niech samotność będzie zazdrosna.
-Hey..!-dziewczyna pisnęła rozbawiona, gdy naraz znalazła się w powietrzu.
Wpatrywała się w niczym nieskalane błękitne oczy i czuła bezgraniczne szczęście. Tu nie potrzeba było żadnych słów. Ciepło jego ciała wywoływało rozkoszne dreszcze, wypełniało poczuciem bezpieczeństwa. Niemal wyrywało z rzeczywistości.
Bezpieczna przystań. Dom zawarty w przestrzeni ramion. Wieczność zaklęta w oddechach.
Wysłuchała co ma do powiedzenia, obejmując go delikatnie nogami, splatając ręce na karku ukochanego.
-Czego chce Nicky..?-spytała cicho.-Chce Ciebie. W każdej postaci, każdego dnia. Chce Ciebie, gdy będziesz zły, gdy będziesz załamany i gdy będziesz się śmiał. Chce Ciebie, jako mojego obrońcę i jako małego chłopca, który nie wie gdzie iść, bo świat wymyka mu się z rąk. Chce dobrych i złych dni... Byle tylko zawsze z Tobą... Bo wiesz... ,,Wole jedno życie z Tobą, niż samotność przez wszystkie ery tego świata.
Kochała ten cytat Tolkiena.. Po prostu kochała. Uśmiechnęła się czule nie odrywając spojrzenia od jego oczu.
avatar
Nemesie Tenebris

Liczba postów : 17
Join date : 23/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Orange Grove Boulevard

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach




HogwartDreamPogrzebowe Wino Akademia SuperbohaterówDark AgesVampire KnightRainbow RPGBlackButler


NA MOCY RADZIECKICH PIESEŁÓW ZAKAZUJEMY KOPIOWANIA TREŚCI Z SHADOWHUNTERS PBF. OBRAZKI UŻYTE NA FORUM POCHODZĄ Z DEVIANTARTA, TUMBLRA I ZEROCHANA.


@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Ogłoszenie autorstwa Kate/Corazon
Przeróbki na rzecz forum - Drejki