Hollywood Sign

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Wto Cze 30, 2015 9:09 pm


Najbardziej rozpoznawalny symbol Los Angeles. Przyziemni są przekonani, że znak jest nawiedzony. Miejskie legendy nie odbiegają zbytnio od prawdy, gdyż przed laty zmarła tam gwiazda filmowa wciąż przechadza się pod napisem. Odziana w biel Peg Entwistle z gracją krąży w miejscu, które widziała jako ostatnie w życiu. Banshee, jak to na gwiazdę przystało, uwielbia przyciągać uwagę swoich widzów. Ci jednak zwykle uciekają, wrzeszcząc przy tym z przerażenia. Dawna gwiazda ma sporą wiedzę na temat świata podziemnego i jeśli zostanie obłaskawiona komplementami, podzieli się swoją wiedzą.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Sob Sie 29, 2015 2:11 pm

Chłopakowi niezbyt dzisiaj szło zabawianie ludzi. Było to spowodowane głównie tym, że w pewnym momencie się rozpadało, przez co jego ogień stopniowo przygasał, zaś on sam... Przeziębił się. Postanowił się jednak nie poddawać i został na zewnątrz. Efektem ubocznym przeziębienia było to, że jego moce działały jak chciały, czyli głównie tak, jak nie chciał on. 
Dopiero późnym wieczorem, gdy trudno było o jakikolwiek autobus czy metro, postanowił wrócić do domu. Nie padało już, a jego ubrania dosychały powoli. Pociągał nosem i wciąż drżał lekko na całym ciele, przeklinając to, że nie postanowił wcześniej wrócić do domu. Przechadzał się wzdłuż ogrodzenia oddzielającego sławny Hollywood Sign od reszty dzielnicy. 
Zalesione obszary wzgórz Hollywood nie były jego ulubioną częścią miasta, ale przynajmniej cicho tu było i jakoś tak spokojnie. A on spokój lubił, bo jego definicja spokoju wiązała się z brakiem ludzi. Potarł zmarznięte ramiona i... I kichnął, przy czym przez dziwny odruch wyciągnął przed siebie ręce. Z dłoni strzeliły płomienie, przez co chłopak podpalił najbliższy krzak. 
- ... To chyba żarty jakieś! - Wykrzyknął, powoli cofając się w tył. Może nikt go nie widział, może jakoś się z tego wywinie...
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Sie 30, 2015 5:50 pm

Nocne zmiany, które ostatnio brał dawały mu powoli w kość i nie był nawet pewien, czy długo tak jeszcze wytrzyma. To było bardziej męczące niż te dzienne, bo w nocy zwykle najwięcej się działo. Najczęściej łapało się kierowców pod wpływem narkotyków, dostawało wezwań z awanturami oraz inne zgłoszenia, które trzeba było sprawdzić, nieważne jak błahe były.  Ta nocka miała być ostatnią przed urlopem Meksykanina, który wziął go by odpocząć - był przemęczony natłokiem pracy, więc musiał dostać trochę wytchnienia od służby. Marzył, by ta zmiana należała do tych nudnych, spokojnych, podczas której mógłby sobie po prostu pojeździć po mieście, a z rana pójść spokojnie spać w swoim mieszkaniu.
Jechał prędkością dozwoloną w tym obszarze, uważnie obserwując przy tym innych kierowców i pieszych po obu stronach ulicy, by w razie co w porę móc komuś pomóc. Mijał kolejne dzielnice, by w końcu zatrzymać się przy jednej z ulic i odetchnąć. Właśnie wysiadał z pojazdu, gdy zauważył płomienie. Tak. Nie miał zwidów, jak mu się w pierwszej chwili wydawało. Ten krzak naprawdę płonął, a od niego odsuwał się młody chłopak, który najwyraźniej był sprawcą. Pospiesznym krokiem skierował się w jego stronę, by w porę móc go zatrzymać.
- Robienie z krzaków ogniska nie jest dozwolone w środku miasta. - zaczął spokojnym tonem, przy tym się mu uważnie przyglądając - Wiesz, że poniesiesz tego konsekwencje, prawda?
Dodał po chwili, przyłapując się na tym, że się delikatnie uśmiechał. Ile ten dzieciak musiał mieć lat?
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Sie 30, 2015 6:07 pm

Ktoś go zobaczył. Fantastycznie. Doskonale. Fenomenalnie. W dodatku był to policjant... Pewnie Przyziemny. Co zrobić, co zrobić? Przecież nie powie mu, że kichnął i podpalił krzaka. Tak samo nie może wykręcić się tym, że to boski, płonący krzak, który mówi do niego. 
- Ale to nie moja wina, kurna... - Odparł, cofając się jeszcze o kilka kroków. Czemu gość się tak uśmiechał? Może to nie był prawdziwy policjant, a jakiś pedofil z upodobaniem do przebieranek i jeżdżenia radiowozem? Co wtedy? Nie, nie będzie sprawdzał. Nie będzie się pakował do piwnicy z kotkami ani z cukierkami, nie da się podwieźć do domu, już za stary jest na to. 
- .... Najpierw mnie złap! - Powiedział chyba najgłupszą rzecz w obecnej sytuacji i zrobił jeszcze głupszą. Po chwili obrócił się na pięcie i zaczął uciekać, szukając jakiejś luki w ogrodzeniu, przez którą będzie mógł się przecisnąć i schować gdzieś w chaszczach. 
Przecież był jeszcze jeden sposób! Teleportacja... Nie zawsze mu wychodziła, gdy był zdrowy, a co będzie, jak jest przeziębiony? W najgorszym razie wyśle go do Timbuktu albo na Wybrzeże Kości Słoniowej. Nie przerywając biegu, gdyż niewątpliwie dzielny stróż prawa ukośnik pedofil Mietek gonił go, spróbował się teleportować raz. Nic z tego. Drugi. Też nic... Skupił się i spróbował po raz trzeci. 
Udało się! Tylko... nie do końca tak, jakby chciał. Wylądował na rękach mężczyzny, zapewne równie zdziwiony, co sam nieznajomy. Patrzył na niego wielkimi ze strachu fioletowymi oczkami i po prostu czekał na to, co się stanie. Kolega był wielki, znacznie większy od Drake'a, więc jakakolwiek walka z nim bez użycia mocy byłaby sporym błędem. 
- No co jest, doktorku? 
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Sie 30, 2015 9:08 pm

Jakoś nie chciało się mu wierzyć, że zrobił to całkowicie przypadkiem. No... czasem się to zdarza, ale jego zachowanie jakoś wzbudzało podejrzenia, dlatego od razu stwierdził, że trzeba po prostu go złapać. Jednak bardzo złą decyzją była ucieczka, na którą się zdecydował. To już go utwierdziło w przekonaniu, że zrobił to specjalnie i teraz próbował zbiec z miejsca zdarzenia. Nie czekając w sumie ani chwili ruszył za nim, żeby go dogonić. Nieźle się będzie musiał tłumaczyć w areszcie, on już o to zadba. Zaskoczył go jednak fakt, że po chwili znikąd... pojawił się w jego ramionach. Zatrzymał się i spojrzał na niego zdziwiony, upewniając się, że to się dzieje naprawdę bo takie rzeczy nie zdarzają się przecież codziennie. Uśmiechnął się po chwili delikatnie i mocno go do siebie docisnął.
- Nie wiem co to za sztuczka, ale dziękuję za pomoc.
Oznajmił spokojnie, zaraz to niosąc go do radiowozu. Jednak nim go do środka wpakował zakuł jego ręce w kajdanki, po czym zamknął drzwi i sam wsiadł na przód. Zerknął przez lusterko na postać chłopaka, wzywając przy tym dodatkowe służby do pożaru krzaka, który lada moment się rozniesie.
- I na co ci to było, co?
Zapytał go, po chwili ruszając z miejsca, by dostać się na komisariat.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Sie 30, 2015 10:07 pm

Facet nie był aż tak okropny, bo zamiast puścić go na ziemię i pozwolić mu obić tyłek, trzymał go wciąż na rękach. Dociśnięty doń Drake mruknął z niezadowoleniem i skrzyżował na piersi ręce. Nie walczył, bo po co? Nie chciał facetowi zrobić żadnej większej krzywdy, jeszcze pozostawała kwestia tego, że jego moce zapewne zrobiłyby coś gorszego samemu Rousseau. 
- Nie ciesz się tak. Jestem czarownikiem! Jeśli tylko zechcę, spalę ci tyłek! - Odparł, nadymając z urażeniem policzki. Pozwolił się wpakować do radiowozu, najwyżej jak się zatrzymają, znowu spróbuje się teleportować. Spojrzał na zakute w kajdanki nadgarstki i zrobił naburmuszoną minę. Po chwili wlepił spojrzenie w lusterko, w które patrzył nieznajomy, posyłając mu tym samym nienawistne spojrzenie. 
- Powiedziałem chyba wyraźnie, że to był najczystszy przypadek! Mniejsza o to, ty mi i tak nie uwierzysz. - Prychnął ze zniecierpliwieniem. Położył się na tylnym siedzeniu samochodu i zaczął przyglądać się sufitowi. Westchnął ciężko na myśl o tym, że znowu spędzi noc na komisariacie. 
- What a pity, it's so pretty, lookin' through the bars and I see my city... - Zaśpiewał pod nosem, przymykając oczy. Co on się będzie... Jak coś mu się stanie, to najwyżej uleczy.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Wto Wrz 01, 2015 10:53 pm

- Czarownik, huh? A ja jestem wielkim wilkiem, zagryzę ci tyłek.
Rzucił w sumie bardzo wrednie, po chwili skupiając swoją uwagę na drogę. Wcale się nie spieszył, nie jechał tak szybko, jakby nie wiadomo jakiego przestępcę miał tam z tyłu. Ot, jakiś sobie czarownik, któremu się nudziło. Ale niestety, Giovanni wykonywał swój obowiązek i nie mógł go nie aresztować.
- Jak to wyszło z tym krzakiem, co?
Zagadnął do chłopaka, ponownie tylko na chwilę zerkając na chłopaka poprzez lusterko, które ułatwiało mu obserwowanie tego dzieciaka. Co jakiś czas oczywiście uważnie patrzył na drogę, by nie spowodować wypadku. To byłoby co najmniej dziwne, gdyby policjant był sprawcą jakiegoś wypadku drogowego. Dlatego... po prostu starał się mieć podzielną uwagę. Bezpieczeństwo ponad wszystko.
- Opowiesz mi?
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Wto Wrz 01, 2015 11:18 pm

- Czyli bardzo psi pies, co? - Mruknął, niezbyt zadowolony tym wszystkim. Przyglądał się dalej paskudnemu, szarawemu sufitowi radiowozu. 
- Jeszcze suką jeździsz, nieładnie się wysługiwać. Na co ci wiedzieć, co się stało? Powiedziałem... Przypadek. Jestem pirokinetykiem. Kuglarzem ulicznym. Zwykłym dzieciakiem i śmieciem. Ale twojej paszczy chyba Azorku nie widziałem, bo już byś portfela nie miał i szynkę przypaloną. A to śmierdzi... I boli. Jednego wampira upiekłem... Zabiłem zwłoki. Doliczysz mi to wykroczenie? I te portfele też możesz. W sumie mi to obojętne, bo przecież jestem magicznym gościem i mogę nawet w tej chwili nie wyglądać jak prawdziwy ja. - Zaśmiał się krótko i podniósł do siadu. Oparł się ramieniem o kratkę oddzielającą go od kierowcy. 
- Ty też możesz nie być tym, za kogo się podajesz. A co, jeśli jesteś groźnym, poszukiwanym pedofilem? Niby na miłego wyglądasz, ale może złapałeś mnie, bo wyglądam na nieletniego? A co, jeśli jestem nieletni i mnie zgwałcisz? Co ja wtedy zrobię? Pójdziesz siedzieć. Może znam czary tropiące? A może masz kompleksy, bo mówisz do suki "chupa mi pito", a ona odpowiada "zostańmy przyjaciółmi"? Dlatego nią po szosie jeździsz? To jest bestialskie. Może ona nie chce? Pomyślałeś o jej uczuciach, co? - Z każdym słowem jego głos był coraz bardziej oskarżycielski. Celem Drake'a było wyprowadzenie koleżki z równowagi. Nawet, jeśli miał spędzić noc na komisariacie, zawsze warto było się zabawić w ten sposób. Czekał tylko na reakcję pana wilka. Jak straci równowagę, to chłopak urządzi histerię, zacznie płakać i mówić, że zły pan go straszy. 

Suka - kolokwialne określenie na samochód policyjny
Psa w tym kontekście tłumaczyć nie trzeba raczej... 
Chupa mi pito znaczy "ssij mi pałę"  albo coś podobnego.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Wrz 02, 2015 9:44 pm

- Coś w tym stylu...
Powiedział spokojnie, czując jak szczypią go jego piękne oczy, a powieki robią się nieco cięższe. Co jak co, ale był naprawdę wykończony i nie mógł się po prostu doczekać końca zmiany. Chciał po prostu położyć się spać i odpocząć po tygodniach ciężkiej pracy, gdyż w ogóle się nie oszczędzał. Miał naprawdę wiele spraw do załatwienia, że nawet nie mógł porządnego posiłku zjeść. Pijał litrami kawę, żeby nie paść i chodził nabuzowany. Spał zwykle po godzinę-dwie, by zaraz móc iść z powrotem do pracy, użerać się z tymi cholernymi przestępcami, którzy myślą, że są naprawdę przebiegli. Nie każdy, skoro często trafiają zakuci w kajdanki na komendę pod opieką właśnie Giovanniego.
Starał się przysłuchiwać mu uważnie, jednak z czasem zaczęło go do męczyć. Czarownik? A ile ten dzieciak miał lat? Zachowywał się gorzej od trzy latka, który zadaje naprawdę krępujące pytanie swoim rodzicom. W końcu nie wytrzymał i rzucił mu karcące spojrzenie.
- Możesz się wreszcie zamknąć?
Syknął już naprawdę poirytowany pierdoleniem tego chłopaka, po czym przycisnął nieco gazu i zjechał z trasy wiodącej na komisariat. Musiał dać mu nauczkę, że zmęczonego wilka się nie drażni. Dlatego też zaraz zjechał do lasu.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Sro Wrz 02, 2015 10:15 pm

- A co, złościsz się, ciapku? Uderzyłem w czuły punkt? W sumie to się nie spodziewałem. Żeby być policjantem nie trzeba zdawać testów psychologicznych? A może mama cię nie kochała? Może jej nie masz? Też nie mam matki. Nigdy jej nie poznałem. Tak samo ojca. Ciekawe, które z nich było demonem. Może jestem synem Szatana? Rozpierdolę świat. Okej? Jak myślisz? Wtedy też będziesz mnie trzymał skutego? To trochę fetyszyzm. Lubisz BDSM? W sumie to zjadłbym ciastko. Jak się nazywasz?W zasadzie karmel też nie brzmi źle. Lubię karmel. Ale nie gorący, bo parzy w gębę. Umrzeć można. Więc nie mogę cię jeść. Jesteś za gorący. Uznaj to jako komplement, amigo. Może kiedyś ostygniesz. Ale wtedy już nie będziesz mnie interesował. A wiesz co? Ty zgnijesz w grobie. A ja wtedy będę dalej młody. - Zamyślił się na chwilę, czerpiąc niesamowitą satysfakcję z tych krótkich, ale treściwych reakcji mężczyzny. W reakcji na jego ganiące spojrzenie chłopak najpierw posłał mu buziaka, a potem puścił oczko. 
- Everybody wants to live forever, but who am I to say? - Zaśpiewał pod nosem kolejny fragment jednej z tegorocznych piosenek Nieumarłych. 
- No ale wiesz, może jednak na ludzi wyjdziesz. Są specjaliści. A ja mogę ci pomóc z twoimi problemami. W sumie to cię lubię. Nie jesteś taki najgorszy. Jakbym cię nie lubił, to puściłbym ten kawał złomu z dymem z tobą w środku. Byłbyś jak pierdolone burrito. Burrito się piecze? Znaczy placka chyba tak. Albo grilluje. Nie wiem. Jestem głodny... - Kontynuował swoje bezsensowne, ale bardzo konkretne w intencjach paplanie. 
- A może pojedziemy do MacDrive, co? Mogę ci postawić. - Wyszczerzył się złośliwie i w tej chwili zauważył, że wjeżdżają przez jedną z bram na teren lasu. Czego on chciał tutaj? Patrole obejmują nawet tą część miasta? 
- Wiem, że moje obietnice są kuszące, ale z łaski swojej nie pędź jak pedofil do przedszkola! - Warknął, gdy mało się nie wypierniczył przez tego matoła. Przytrzymał się mocniej kratki, dzwoniąc łańcuchami.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Pią Wrz 04, 2015 8:05 pm

Ciśnienie podskoczyło mu już niewiarygodnie wysoko. Tak, że miał ochotę siłą zamknąć mu tą jadaczkę, cokolwiek, byleby przestał chrzanić o tych głupotach i mocniej go denerwować. Nie chciało się mu po prostu go słuchać, bo wyglądało to tak, jakby był naćpany. Po prostu... niech się uciszy, o ile nie chce, aby go skrzywdził. Starając się jednak znieść jakoś to głupie gadanie o byle czym, jadąc coraz bardziej w głąb lasu. Dookoła panował mrok, a jedyne źródło światła były światła samochodu, które oświetlały drogę.
Nagle się zatrzymał i przymknął nieco oczy, zastanawiając się, co w ogóle powinien zrobić. Dzieciak naprawdę go wkurzał i miał go po dziurki w nosie. Po chwili po prostu wysiadł z auta i zaraz usiadł tuż obok niego, z tyłu i spojrzał na niego dosyć poważnie. Nie uśmiechał się już wcale, wyglądał na zirytowanego.
- Jaki ty jesteś wkurzający. Mówił ci to już ktoś? Nie wytrzymałbym z tobą dnia.
Pokręcił głową z niedowierzaniem, nieco się nad nim pochylając i łapiąc jego podbródek, by ten na niego spojrzał. Przyjrzał się mu uważnie w milczeniu, starając się wyłapać każdy szczegół w jego twarzy.
- Nie drażnij mnie.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Pią Wrz 04, 2015 8:28 pm

Był zaniepokojony tym, co się działo. Wjeżdżali coraz głębiej w las, co się chłopakowi bynajmniej nie podobało. Siedział jednak i czekał na to, co miało się stać. Może to jakiś skrót był? W końcu facet był Podziemnym, więc może tak też było. w sumie niegłupie, może sam kiedyś skorzysta... 
... To chyba jednak nie był skrót. Facet zatrzymał samochód, co oczywiście było dla Drake'a sygnałem, że dzieje się coś złego. Gdy wszedł na tyły, chłopak ani drgnął, posłał mu jedynie pogardliwe spojrzenie. Złapany za podbródek warknął i zrobił minę jak pies, który zaraz ma zamiar przejść od szczekania do czynów. 
- Jestem wkurzający, bo lubię być wkurzający. Chciałem nawiązać rozmowę i nawet całkiem miły byłem, komplementowałem cię i chciałem zaprosić do kina. Potem wychowałbyś moje dzieci. Byłbyś dobrą matką... O ile nie jesteś pedofilem. Jesteś za ładny na pedofila. - Kontynuował przez chwilę chłopak, ale wtedy usłyszał, że drażni swojego nowego kolegę. Uśmiechnął się i posłał mu wyzywające spojrzenie. 
- Bo co? Zrobisz mi kuku, panie wilku? Zjesz mnie? A może nastaniesz na moją cnotę? Jestem skuty i bezradny... Do czasu, aż zapłoniesz. Niekoniecznie ogniem namiętności~ - Drake puścił mu oczko i wgapił się w jego ciemne oczy. Ładne były, sam facet też nie był taki zły. Ale zobaczymy, co będzie dalej.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Pią Wrz 04, 2015 11:27 pm

Poczuł ogromną satysfakcję widząc przerażenie na twarzy chłopaka, gdy tylko zorientował się, że Meksykanin zatrzymał się w samym środku lasu. W końcu dostanie nauczkę, że wilków się nie drażni, a szczególnie Giovanniego, który nie miał w sobie zbyt wiele cierpliwości. Ba, ta cienka granica została przekroczona przez Drake'a już po chwili, gdy tylko zaczął swoje bezsensowne gadanie, którym zmusił po prostu go do zastosowania innych środków zapobiegawczych.
Puścił jego policzek, dłuższą chwilę się mu przyglądając i nie dając po sobie znać, że coś kombinuje. Po prostu chłopak nie miał prawa się czegokolwiek spodziewać. No... na pewno nie tego, gdy Giovanni ulokował swoją dłoń na jego kolanie i lekko się do niego uśmiechnął.
- Nie wolno mnie drażnić. Teraz powinieneś dostać nauczkę.
Oznajmił spokojnie, przymrużając oczy i uśmiechając się szerzej i nieco bardziej niepokojąco. Oczywiście nie robił wszystkiego na poważnie, chciał go jedynie nastraszyć, żeby wiedział o tym, że nie jest idealną osobą do sprawdzania cierpliwości. Miał jej zdecydowanie zbyt mało, co z resztą było właśnie w tym momencie widać.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Pią Wrz 04, 2015 11:57 pm

Przyglądał się mężczyźnie oczekując przy tym kolejnych jego reakcji. Na co liczył? Liczył na kolejne fale zdenerwowania, irytacji i złości ze strony mężczyzny. Bawiło go to, ba, faktycznie gościa polubił, może kiedyś by z nim poszedł na piwo albo po prostu do klubu. Nie, żeby chciał go na poważnie podrywać i tak dalej, za geja się nie uważał ani tym bardziej nie miał zamiaru się o tym przekonywać czy dzielić przemyśleniami na ten temat z nowo poznanym facetem, który... No nie oszukujmy się, zapewne by go wyśmiał.
Tak mu się przynajmniej zdawało w pierwszej chwili. W następnej drgnął i dosłownie zamarł i przez moment nawet był przestraszony. Wciąż odczuwał niepokój i chcąc, nie chcąc, pokazał to mężczyźnie poprzez posłanie mu zaniepokojonego spojrzenia.
- Da mi pan nauczkę? - Spytał z udawaną nieśmiałością, jednak prawdziwie się zarumienił. Fioletowe oczy zmrużyły się nieznacznie i wbiły spojrzenie w dłoń mężczyzny. Dlaczego i po co to robił?
- Uważaj, bo ci stanie. Chociaż dla ciebie to i tak raczej bez różnicy. Dotknij mnie znowu a zwęglę ci tyłek. - Mruknął, starając się zdjąć jego dłoń ze swojej nogi. To było fajne i niefajne naraz.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sob Wrz 05, 2015 2:02 pm

O, i w tym momencie zachowywał się tak jak powinien. Przynajmniej go nie denerwował, nie rzucał się ani nie gadał jak najęty o tych wszystkich pierdołach. Nie nazywał go od najgorszych. Ba, najmocniej zabolało go to, że został nazwany pedofilem, którym wcale nie był! To po prostu trafiło w niego tak, że to go najbardziej skłoniło go do tego, żeby dać mu porządną nauczkę i pokazać, że nie jest kimś, z kim powinien się tak droczyć. Inaczej się to skończy tak, jak teraz. W innym przypadku jeszcze gorzej.
Uśmiechnął się jeszcze szerzej widząc jak ten zrobił się niesamowicie pokorny i teraz rumienił się tak jak niepokalana dziewica. O to mu chodziło. Świetną zabawą będzie wystraszenie go porządnie i pokazanie, gdzie jest jego miejsce.
- Tak, dam ci nauczkę.
Wymruczał cicho, jednocześnie przesuwając dłonią wyżej i zaciskając palce na jego udzie, które po chwili też pomasował. Przy tym pochylił się bardziej nad nim i pogładził go po policzku drugą dłonią.
- A może już stanął, co? Haha! Taki teraz przestraszony jesteś... Już nie jesteś tak mocny w gębie.
Roześmiał się donośnie, kręcąc przy tym z rozbawieniem głową. Doprawdy, jaki on słodki!
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Sob Wrz 05, 2015 2:17 pm

Gdyby go jakkolwiek kojarzył i znał to by wiedział w miarę, czego się spodziewać. A że nie znał, to nie wiedział, więc trochę był przestraszony. W reakcji na kolejny jego gest dosunął się do drzwi samochodu. Byleby jak najdalej od niego. Wyciągnął ostrzegawczo w jego stronę dłonie. W razie czego zapłoną mocniej, niż teraz policzki chłopaka płonęły.
- Przestań, przestań natychmiast. Dla własnego dobra. Mogę przenosić rzeżuchę! Znaczy no... rzeżączkę! Albo coś innego. Demoniczna ospa. Też jest weneryczna. Chyba mnie kręci w nosie. - Na słowa mężczyzny zmarszczył brwi i kopnął go okrytą glanem stopą w nogę, przynajmniej się starał. W coś trafił, ale nie był pewien, czy było to ciało mężczyzny czy siedzenie samochodu.
- Nie dotykaj mnie w ten sposób. - Mruknął, robiąc przy tym naburmuszoną minę. Nie do końca ogarniał, o co w tym wszystkim chodziło, ale dalej wolał nie używać mocy.
- Stanął? Nie widać. Może dlatego masz kompleksy i się próbujesz na mnie wyżyć? - Rzucił prowokacyjnie, przy czym z wymuszonym rozbawieniem spojrzał na jego krocze. Nie było mu już aż tak śmiesznie, jak wcześniej, ale pyskować przecież musiał, bo nie byłby sobą.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sob Wrz 05, 2015 11:40 pm

Co on mógł mu w sumie zrobić? Przypalić? Nie, to raczej by na niego większego wrażenia nie zrobiło, jedynie utwierdziło w przekonaniu, że z pewnością kara się mu należy. Chłopak po prostu musiał być teraz pokorny, a Giovanni szybko się od niego odczepi. Nie zrobi mu krzywdy, po prostu pokaże, że powinien okazać mu trochę szacunku i przede wszystkim nie drażnić, oraz nie ignorować jest ostrzeżeń. Meksykanina trzeba było brać na poważnie i liczyć się z jego słowami, gdyż on nie był z tych, bo dają sobie w kaszę dmuchać.
- Mówiłem, że masz przymknąć jadaczkę i się nie odzywać.
Zacisnął mocniej palce na jego udzie i po chwili złapał go tak, by zaraz rozłożył się jak długi na siedzeniu. Docisnął przy tym obydwiema dłońmi jego uda, by nawet nie wierzgał tymi kopytami. Już oberwał od niego. Nieznacznie, ale jednak, trochę bólu w nodze było.
- Teraz ja mówię.
Syknął, doskonale udając, że wszystko robi na poważnie. W duchu jedynie pękał ze śmiechu, z satysfakcją przyglądał się każdej reakcji chłopaka i wręcz miał ubaw z tego niesamowity.
- Mnie się traktuje nie poważnie. Nie jestem kimś, z kogo możesz sobie tak żartować.
Pochylił się nad nim, jednocześnie kierując wzrok swoich ciemnych oczu na te jego, jednocześnie przesuwając dłońmi ku górze.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Wrz 06, 2015 12:04 am

Aha, czyli jednak trafił jego! Aż się uśmiechnął ze złośliwą satysfakcją i szkoda mu było jedynie tego, że nie zrobił tego za mocno i facet nie zwijał się teraz z bólu. Albo, że nie trafił go w krocze. To by było fajne... Chociaż na samą myśl aż skrzywił się nieco. To w ostateczności. Bardzo, ale to bardzo ostatecznej ostateczności, do której wolałby się nie uciekać nigdy. Chyba, że przy faktycznej próbie gwałtu...
Ale teraz nie miał nawet czasu się zastanowić nad tym wszystkim, gdyż ani się obejrzał, a leżał już na siedzeniach samochodu. Przez gwałtowne pociągnięcie w dół jeszcze obił tył ślicznej główki o twardą szybę. Syknął z bólu a po chwili jęknął cicho. Miał tylko nadzieję, że mu głowa tam z tyłu nie krwawi ani nic. Popatrzył ze zdenerwowaniem na mężczyznę.
Mimo wszystko wysłuchał jego krótkich wypowiedzi, zastanawiając się przy okazji, co zrobić. Zaczynało się robić gorąco, co nie podobało się Drake'owi. Zacisnął wargi w cienką, ledwie widoczną linię i skupił się na kajdankach. Po chwili metal zetknął się z ogniem i zaczął topić, przez co czarownik mógł zrzucić pętający go materiał na podłogę w samochodzie. Ze złością złapał dłonie mężczyzny swoimi i splótł ich palce, gotów się siłować. Z tym, że aktualnie miał przewagę - jego dłonie wciąż były gorące po użyciu ognistych mocy. Nie chciał mu robić krzywdy, ale musiał się uciec do takich środków.
- A teraz ty posłuchaj! Nie obmacuj mnie, nie życzę sobie tego, nie lubię, jak mnie ktoś do wafla rozmokłego dotyka! Więc łaskawie mnie wypuść, zanim naprawdę zrobię ci krzywdę, bałwanie! - Warknął, jeszcze ostrzegawczo "podkręcając" płomienie, by przynajmniej minimalnie liznęły dłonie mężczyzny. Niech ma nauczkę!
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Wrz 06, 2015 8:37 pm

Zauważył, że chłopak sobie jakoś poradził z kajdankami, ale nie przewidział kolejnego kroku. Poczuł nagle, jak jego skóra strasznie go parzy, dlatego natychmiast odsunął się od niego. Syknął pod nosem, przyglądając się swoim dłoniom, po czym naturalną rzeczą było to, że nieprzyjemne pieczenie skóry nagle zniknęło. Spojrzał na chłopaka i westchnął dosyć głęboko, czując, że w sumie już go wystarczająco chyba nastraszył.
- Przestanę jeśli się ogarniesz, dzieciaku.
Oznajmił mu krótko, po chwili znowu się nad nim pochylając, tym razem jednak ręce trzymając przy sobie. Musiał mu pokazać, że jeśli i on przestanie go denerwować, to i on zaprzestanie tych swoich prób ujarzmienia go, które w sumie podchodziły pod molestowanie. Nie widział w sumie innego pomysłu, dlatego postanowił wykorzystać najbardziej podłą metodę. Jakkolwiek była ona zła, to jednak skuteczna. Bo widocznie chłopak był przestraszony, albo w tym momencie równie zirytowany jak wcześniej.
- Jeśli przestaniesz pierdolić od rzeczy jakieś bzdury, to odstawię cię z powrotem na miejsce i zapomnimy o sprawie. Jak dalej będziesz się rzucał, to zawiozę cię do aresztu.
Dodał po chwili zastanowienia, mówiąc oczywiście jak najbardziej poważnie. Był zbyt zmęczony, by użerać się z tym dzieciakiem. Szczególnie, że z pewnością czekałoby ich jeszcze przesłuchanie na komisariacie.
- To jak?
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Wrz 06, 2015 8:56 pm

Spodziewał się fali przekleństw, wyzwisk, może nawet jakiegoś krzyku, a tu proszę, coś takiego. Uniósł brwi ze zdziwionym wyrazem twarzy. Czyżby nowy kolega był odporny na ogień? To mogło znacznie urozmaicić, ale też utrudnić zabawę. Tak zdawało mu się przynajmniej do chwili, w której mężczyzna zaproponował rozwiązanie całej sytuacji. To mogłoby być dość... Wygodne.
- Nazywam się Drake, nie dzieciak, staruszku. Areszt nie jest mi straszny, ale łóżka to trochę niewygodne macie, a ja jestem delikatny i potrzebuję snu dla urody. No i wolałbym nie upuścić mydła. -Oczywiście miał taki ton, jakby to on ustalał zasady i terroryzował nieznajomego. 
- Fajnie było cię poznać, ale ja bym prosił o odstawienie na Crenshaw. Bliżej mi do domu niż z Hollywood no i wolałbym nie robić kolejnego płonącego krzaka, bo jeszcze ktoś pomyśli, że Bóg mu daje znaki. - Pociągnął nosem. Zdecydowanie się przeziębił, jego to potrafiło złapać naprawdę szybko. Po chwili uśmiechnął się szeroko i popatrzył z entuzjazmem na mężczyznę, który nawet, gdy starał się robić groźną minę, wyglądał na takiego dobrego psiaka osiedlowego. 
- Ale pojedźmy na sygnale! Okej? Mam za niski level i jeszcze nie wieźli mnie na sygnale. Albo mam za mało gwiazdek*. I... Jak masz na imię? Nie, żeby mi zależało, czy coś. Po prostu się pytam. Nie chciałbym nazywać cię panem psem pedofilem. - Dokończył już spokojniej, bo przecież nie było się o co żreć. 
- To... Pokażę ci, gdzie mnie zostawić. Okej? - Spytał, łapiąc się na tym, że nadużywa słowa "okej", gdy jest chory. 


*gwiazdki w nawiązaniu do GTA.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Hollywood Sign

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach




HogwartDreamPogrzebowe Wino Akademia SuperbohaterówDark AgesVampire KnightRainbow RPGBlackButler


NA MOCY RADZIECKICH PIESEŁÓW ZAKAZUJEMY KOPIOWANIA TREŚCI Z SHADOWHUNTERS PBF. OBRAZKI UŻYTE NA FORUM POCHODZĄ Z DEVIANTARTA, TUMBLRA I ZEROCHANA.


@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Ogłoszenie autorstwa Kate/Corazon
Przeróbki na rzecz forum - Drejki