Mieszkanie Tobiasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Czw Sie 20, 2015 9:54 pm

Mieszkanie znajduje się w jednym z bloków w tej dzielnicy. Jest spore, urządzone raczej skromnie, gdyż Tobias i tak prawie z niego nie korzysta i nie czuje potrzeby, by jakoś ładnie to umeblować. Mężczyzna zazwyczaj śpi w salonie, na narożniku, który o dziwo jest dość wygodny, jednak oczywiście ma też sypialnie, dokładniej dwie. Trzecia również była, jednak jest przekształcona w "biuro" wilkołaka, w którym gromadzi dokumentację wszystkich prowadzonych przez siebie spraw. Jasna ściana pokryta jest skrawkami taśmy i pinezkami, które służą detektywowi do konstruowania "mapy myśli". Utrzymuje je w ciemności i oświetla jedynie sztucznym światłem, by prawdziwe nie zniszczyło jego dowodów. Na biurku zwykle jest niedopity kubek kawy, ewentualnie kilka. Obok nich stoi dwuletni laptop, obwieszony pendrive'ami i kartami pamięci, gdyż przezorny zawsze ubezpieczony. Kuchnia wyposażona jest jak bunkier na apokalipsę zombie, z naciskiem na kawę, mleko i cukier. Łazienka i toaleta także są w tym mieszkaniu, jednak nie wyróżniają się niczym konkretnym. Mieszkanie jest w całkiem dobrej kondycji, co wynika z faktu, że mężczyzna swoje comiesięczne przemiany przechodzi w piwnicy domku jednorodzinnego za miastem.



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Sob Sie 22, 2015 2:17 pm

Wyczekiwał werbalnej reakcji Dylana, gdyż niewerbalną zauważył od razu. Widocznie trafił w jakiś czuły punkt dzieciaka swoją przemową i ten interpretuje jego słowa, by wykombinować jakąś odpowiedź. Zignorował jego pierwsze pytanie, zaś na jego groźbę zaśmiał się serdecznie. 
- Nie gustuję w takich dzieciaczkach, Dudusiu. - Powiedział i skierował się do wyjścia z zaułka. 
- Chodź, zbieramy się. Musimy dowlec twoją szanowną do Westwood. Tam mieszkam, tam pracuję, tam piję kawę. - Wyjaśnił, po czym zamówił taksówkę i bez większych problemów obaj znaleźli się na miejscu. 
***
Wczołgał się zmęczony po schodach, ponieważ jak to pies, bał się windy w budynku. Naprawdę nie lubił tego wynalazku, unoszenie się w powietrzu było dla niego zbyt przyjemne. Otworzył przed Dylanem drzwi i elegancko zaprosił go do środka. Poważnie, wilkołak był cholernie zmęczony ostatnimi wydarzeniami... Dalszy plan na dziś? Pogadać sobie z maluchem i iść spać. Najlepiej na najbliższy tydzień. A potem? Kawa. Dużo kawy. Przywlókł swoje zwłoki do salonu, na kanapę, gdzie rozsiadł się wygodnie.
- Rozgość się, czuj się jak u siebie i tak dalej. Jeśli masz jakieś pytania, to śmiało pytaj, pączusiu. - Przeczesał włosy palcami, odgarniając je do tyłu. 
-Postaram się na wszystko odpowiedzieć. Tylko... Chyba wolałbym poczekać do rana, wybacz. Czuję się jak zdechły pies, hah... - Westchnął. Chwilę posiedzi i pójdzie do łóżka. W końcu zasłużył. 



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Dylan Gray on Nie Sie 23, 2015 1:31 am

Nieufnie bo nieufnie poszedł za nim do tego mieszkania, przy okazji zastanawiając się, czy nie miał może jakiś niecnych zamiarów wobec tego niewinnego chłopaczka. Cóż, już dawno nauczono go, że nie powinien ufać wszystkim obcym. No, w sumie to każde dziecko o tym wiedziało, no nie? A detektyw raczej nie pozwoliłby sobie na zrobienie mu krzywdy, no nie? Co jak co, ale ostrożnym trzeba było pozostać.
Wszedł za nim do mieszkania i od razu usiadł sobie na kanapie, która wydała się mu nawet całkiem wygodna. Natomiast wzrok przeniósł na twarz pana detektywa.
- Mogę pytać o co chcę? Więc czemu Ziemia jest okrągła? Skąd się biorą dzieci?
Zarzucił od razu jakimiś bardziej zmyślnymi pytaniami, przy tym uśmiechając się niesamowicie czarująco. Przyjemnym kolesiem był, nie ma co. Ale widział teraz, że był zmęczony. Tyle jeszcze dostrzec potrafił, dlatego też zrobił mu miejsce na kanapie, by mógł się położyć.
- Jak pozasłaniasz jakoś tak w miarę okna, to z rana możemy pogadać.
Oznajmił mu nadal uśmiechnięty, przechylając bardziej swoją głowę na bok i wyczekując jakiejkolwiek jego odpowiedzi.
avatar
Dylan Gray

Liczba postów : 9
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Nie Sie 23, 2015 4:36 pm

Wymęczony wilkołak to nie do końca przyjemny wilkołak, dlatego odpowiedzią Tobiasa na pytania młodego było... Rzucenie w niego poduszką. Zaraz detektyw wstał z kanapy i najpierw poklepał dzieciaka po głowie, a potem czułym gestem przeczesał jego włosy.
- Obiecuję ci pomóc, mały. Idę zasłonić te  okna, jeśli będzie ci lepiej od tego. Wiem, że nie musisz, ale spróbuj się przespać, co? Odpoczniesz trochę psychicznie. Przydałoby ci się. - Uśmiechnął się do niego przepraszająco, po czym zdjął płaszcz i rzucił go na oparcie kanapy. Zaraz skierował się do dawno nieodwiedzanej sypialni, gdzie też przebrał się w coś wygodniejszego i poległ na łóżku. Zapowiada się długi, męczący okres w jego życiu... Ale będzie warto się przemęczyć. Po jakimś czasie wilkołak zasnął. Oby z młodym nie było problemów.



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Dylan Gray on Wto Sie 25, 2015 12:29 pm

Zdążył zrobić unik przed pociskiem z poduszki i wyszczerzył się tylko nieco złośliwie, wygodniej się układając na kanapie.
- Jasne, idź spać.
Powiedział odprowadzając go wzrokiem, by zaraz to zacząć sobie wycieczkę po mieszkaniu. Przejrzał dokładnie każdy zakamarek mieszkania, zaglądając nawet w szafki i kosz z brudną bielizną. Bo czemu nie. Nawet bielizna świadczyła o charakterze człowieka, trzeba sprawdzać wszystko, ot co. Nawet sobie pozwolił później włączyć jego telewizor i skakać po tych nudnych programach, które teraz jakoś wydawały się mu mniej ciekawe niż wcześniej.
Tuż nad ranem upewnił się jeszcze co do zasłoniętych okien i zaraz cicho przedostał się do jego sypialni, gdzie ułożył się w łóżku tuż obok niego. Chwilę się przypatrywał mężczyźnie, zaraz to zamykając oczy. Zapadł w mniej więcej sen, choć cały czas czuwał i był gotowy otworzyć oczy gdy ten lekko się chociażby poruszył.
avatar
Dylan Gray

Liczba postów : 9
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Wto Sie 25, 2015 1:39 pm

Był dość czujny nawet, gdy spał, bo przecież był detektywem. I wilkołakiem! Jako taka osoba przecież nie mógłby nie zwracać uwagi na nic. Kroki Dylana, który teraz był co prawda wampirem i poruszał się ciszej od śmiertelników, i tak były dla niego słyszalne. Nie przeszkadzało mu to jednak zbytnio i po jakimś czasie spokojnie zasnął. Wypełnił swoje zadanie, ale tym razem nie zależało mu na pieniądzach tak, jak wcześniej... Bardziej zależało mu na dzieciaku i jego bezpieczeństwie. 
W pewnym czasie słyszał odgłosy włączonego telewizora i przygłupich, odmóżdżających programów. Sztucznie włączany śmiech przy "zabawnych" serialowych scenach, niezgrabne, słabe soundtracki i wręcz słyszalna w głosach aktorów słaba gra aktorska. Przekręcił się na drugi bok. Takie dwuosobowe łóżko to świetna sprawa, człowiek może się do woli po nim przewalać... 
Poczuł też później, jak dzieciak wchodzi do pokoju. Tego zapachu nie dało się przepuścić. W pewnej chwili przyglądał mu się spod przymrużonych powiek i nieco się zdziwił, że Dylan przyszedł do niego po to, żeby się po prostu położyć obok i spać z nim w jednym łóżku... Nie ma mowy, żeby Tobias tak przepuścił okazję do spania z kimś, dlatego też niby przez sen przytulił dzieciaka, bo skoro już się tak pcha do niego, to trzeba skorzystać. Zamruczał zadowolony, wtulając go w siebie. Nawet nie przeszkadzało mu aż tak nieludzkie zimno bijące od ciała młodszego. 
Późnym rankiem zaczął się budzić z lekkiego snu. Otworzył leniwie oczy i zobaczył małą, śliczną blondyneczkę... A nie, zaraz. To przecież był facet. Uśmiechnął się pod nosem, jednak nie śmiał nawet go tknąć. Po prostu patrzył na niego przez dłuższą chwilę, zanim podniósł się do siadu. Jego stara, wygodna koszulka była niewiarygodnie pomięta. Tobias przeciągnął się i ziewnął, po czym przeczesał palcami jasne włosy swojego gościa. 
- Wstawaj, królewno. Czas witać nowy dzień. A najlepiej wita się go kawą. - Mruknął, przyglądając się młodszemu.



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Dylan Gray on Czw Sie 27, 2015 12:26 am

Czując, jak ten zrobił sobie w niego przytulankę od razu otworzył oczy i... zaczął marudzić coś pod nosem, starając się choć trochę wyswobodzić z uścisku. Zrezygnował jednak, gdy się mu to nie udało. No niestety... Zamknął oczy z powrotem, starając się zignorować tego palanta co sobie od tak go przytulał. Czuwając tak zastanawiał się przy tym nad wieloma nurtującymi go sprawami. Najmocniej się zastanawiał nad swoją matką. Jak teraz się czuła? Pewnie schodziła na zawał, bo nawet nie miała pewności, że policjanci kiedykolwiek go odnajdą. Taa... Kochał ją nad życie. Nieważne ile razy sprawił jej przykrość, ile razy pokłócił z nią... to nadal była jedyną, najważniejszą kobietą w jego życiu. Nikt nie dostarczał mu tyle ciepła i czułości jak ona. To ona znała lek na wszystko, na każdy smutek i dolegliwość. Najlepszym był pocałunek jej miękkich, lekko popękanych ust, które dociskały się do jego skóry za każdym razem, gdy coś go bolało. Nic tak nie pokonywały strachu jak jej ciepłe ramiona, które obejmowały drobne ciałko siedmioletniego Dylana, który obudził się z koszmaru. Tęsknił za nią niesamowicie, tak bardzo chciał ją zobaczyć, pogładził jej policzki i zapewnić, że wszystko jest w porządku, a jej mały Dylan radzi sobie całkiem dobrze. Nawet nie czuł tak upływu czasu, bo nim się zorientował był już ranek. Poczuł jak pod wpływem swojej refleksji zebrało się mu na płacz, lecz on nie był już taki jak zwykle... Nawet nie spodziewał się ujrzeć krwi na swoich policzkach. Jej cienka stróżka spłynęła po jego policzku prosto z kącika oka, które zaraz zacisnął, by więcej żadnej nie uronić. Słysząc głos mężczyzny otarł szybko policzek i rozciągnął się na łóżku, udając, że w sumie nic się nie stało. Tak na wypadek, gdyby zauważył...
- Ja się nigdzie nie ruszam, hehe~ Nie muszę!
Oznajmił radośnie, wciskając przy tym swoją twarz w miękką poduszkę i nieco wygodniej rozciągając się na łóżku. Nie ma mowy, by się ruszył.
avatar
Dylan Gray

Liczba postów : 9
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Czw Sie 27, 2015 12:41 pm

A co go to obchodziło, że przytulanka śmie zgłaszać swój mały, uroczy sprzeciw, kiedy Tobias ją do siebie tulił? Mężczyzna nie miał zamiaru go puszczać aż do rana, no i oczywiście tak też się stało. Nie reagował przez noc za bardzo na niego, więc nie wiedział też o jego wewnętrznych rozterkach. Dopiero, gdy się obudził, zauważył lekkie zaczerwienienie na jego policzku. Mógł spać przyciskając dłoń do tego policzka, co właściwie było dość normalne... Ale mogło też stać się coś innego. Zainteresuje się tym, ale to za chwilę.
- Chciałbyś. Jak tylko nauczymy cię żyć znowu jak człowiek, wracasz na uczelnię. Jeśli na UCLA studiowałeś, to jest chyba bliżej stąd, niż z twojego domu. Nie widzę powodu, dla którego miałbyś tu nie mieszkać, ale nie będę cię zmuszał. - Położył dłoń na jego blond główce i przeczesał w czułym geście jego włosy. Wstał z łóżka i poszedł zrobić dwie kawy - jedną zwykłą dla siebie, oczywiście z mlekiem i cukrem, bo jak inaczej miałby pić, zaś drugą z możliwie największą ilością wody, minimum kawy, cukru i mleka, bo przecież Dylana powolutku miał przyzwyczajać... Z kubkiem dla siebie i filiżanką dla niego ruszył znowu do sypialni, gdzie oba naczynia ustawił na stoliku nocnym i znowu siadł przy dzieciaku. Cokolwiek dziwnie czuł się, gdy po paru latach ponownie przyszło mu siedzieć z kimś w samej bieliźnie na łóżku w sypialni i pić sobie kawę... Odkąd stał się wilkołakiem, musiał wyrzec się wielu rzeczy. Dylan wciąż był w takiej pozycji, w jakiej zostawił go detektyw, zatem Tobias nie mógł powstrzymać się przed klepnięciem go w tyły. 
- No wstawaj, kawę ci przyniosłem... Doceń to i usiądź po ludzku, Dudusiu... Trzeba pogadać na serio. 



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Dylan Gray on Czw Sie 27, 2015 11:07 pm

Dobrze, że nawet nie pytał o ślad, który pozostał mu na policzku, więc gdy wyszedł z pokoju postarał się o to, by ona całkowicie zniknęła. Był zaskoczony tym, że tak wyglądały łzy wampira, ale najbardziej... zaskakiwało go, że w ogóle potrafił płakać. Sądził, że to u niego zniknie jak niektóre inne funkcje życiowe, dlatego też nie ukrywał zdumienia gdy wyszło to na jaw, gdy myślał o swojej matce.
Gdy ten wrócił obrócił jedynie głowę w jego stronę i przyjrzał się mu uważnie. Potem spojrzał na filiżankę z kawą, która prawdopodobnie była dla niego. Trzeba będzie spróbować.
- Mam tam wrócić? Uh... No dobra. Niech ci będzie. Ale nie muszę wracać do rodziców, co?
Dopytał się tak na wszelki wypadek. Nie sądził, że będzie dobrą opcją to, że będzie żył z nimi pod jednym dachem. Co jeśli nie dałby rady powstrzymać się przed zaatakowaniem ich? To była ostatnia rzecz, jaką chciałby zrobić jako wampir... Teraz będzie się zamartwiał jak nigdy. A taki beztroski był!
Gdy mężczyzna uderzył go w pośladki od razu oburzony poderwał się do śladu i zmierzył go wzrokiem.
- Co jak co, ale łapy trzymaj od tego miejsca z dala!
Fuknął, ignorując całkowicie jego słowa. Chcąc ukryć swoje zmieszanie i poirytowanie sięgnął po tą przeklętą filiżankę, zaczynając się przymierzać do wypicia ciepłego naparu.
avatar
Dylan Gray

Liczba postów : 9
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Pią Sie 28, 2015 1:17 pm

- Do rodziców? Myślę, że póki co nie. Tymczasowo będzie dużo bezpieczniej, jeśli zamieszkasz ze mną. Nie wiem, ile to potrwa w twoim przypadku ta pierwsza faza agresji po Przemianie. Ale w międzyczasie wolałbym, żebyś nikogo nie atakował. - Westchnął cicho, biorąc swój kubek z kawą. Tak, picie jej było zawsze najlepszym punktem dnia, bez wątpienia. Sam zapach go już lekko wybudzał, a przecież będzie potrzebował dość sporej ilości energii, by upilnować tego dzieciaka. 
- Niestety nie obejdziesz się bez picia krwi, więc nawet, jeśli postanowisz wrócić do rodziny, będziesz musiał przychodzić po nią do mnie. Popytam po zaprzyjaźnionych czarownikach i załatwię ci jakąś. I... Przemiany nie da się cofnąć. Znaaaczy... Był jeden wampir parę lat temu, który stał się znowu Przyziemnym. Ale tak się stało, ponieważ jakiś wielki demon tak chciał. Ale to jest praktycznie niemożliwe, więc... Uważaj na siebie. - Upił kolejnych kilka łyków z kubka i zmrużył nieco oczy. Było sporo do wytłumaczenia, równie wiele do wypytania i wysłuchania. Na przykład... 
- A tak w ogóle! - Tobias siadł przodem do młodego i wyszczerzył się szeroko. 
- Zapewne zauważyłeś, że jest druga sypialnia... A mimo wszystko przyszedłeś do mnie. Dlaczego?



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Dylan Gray on Wto Wrz 01, 2015 10:32 pm

Odetchnął z ulgą słysząc, że nie będzie musiał na razie mieszkać u swoich rodziców. Najbardziej obawiał się tego, że mógłby im obu zrobić krzywdę, a tego nigdy by sobie nie wybaczył. Mógłby to zrobić komukolwiek innemu bez wahania najmniejszego, ale tylko nie im. A wizja mieszkania u pana detektywa nie wydawała się taka zła, pomimo tego, że praktycznie nic o nim nie wiedział i nie miał pojęcia, czy nie padnie jego ofiarą, czy coś. Musiał mu po prostu zaufać, tyle.
- No to tyle dobrze. A skoro mogę tutaj jakiś czas zostać, to skorzystam z tej możliwości. To będzie dobre rozwiązanie.
Przytaknął mu, cały czas uważnie go obserwując. Przecież mężczyzna najlepiej wiedział jak mu pomóc, zwłaszcza, że Dylan sam nie wiedział jak sobie samemu poradzić. To, kim był nadal pozostawało dla niego jedną wielką zagadką i musiał tylko dostać trochę pomocy.
- Tak myślałem, że krew raczej będzie konieczna... Ale zostawię to w twoich rękach, ty wiesz najlepiej jak mi pomóc. Sam sobie nie poradzę. I obiecuję, że będę grzeczny.
Uśmiechnął się do niego pięknie, a gdy ten zadał to krępujące pytanie od razu naburmuszył się i zaczerwienił się.
- Bo twoje łóżko jest wygodniejsze...
avatar
Dylan Gray

Liczba postów : 9
Join date : 22/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Tobias Winchester on Wto Wrz 01, 2015 11:55 pm

- To dobra decyzja, naprawdę. Cieszę się, że nie muszę wywozić cię nigdzie w celu resocjalizacji i innych takich rzeczy... Niby duży chłopiec jesteś, ale dalej nie wiesz, jak o siebie dbać. - rzekł niemalże mentorskim tonem, wciąż uśmiechając się lekko do młodego. Jaki jeszcze temat powinien poruszyć?
- Kojarzysz mniej więcej, jak jedzą węże, jaszczurki i inne pająki? Nie muszą jeść często i nie czują często głodu. Z tobą jest tak samo. Nie musisz bez przerwy zabijać dla krwi... Ba, w ogóle nie musisz... Będę ci przynosić ze szpitala krew. Parę litrów co jakiś czas większej różnicy im nie zrobi, a tobie tak. Musisz się liczyć z tym, że nie wszystko możesz już jeść. Ale jeśli bardzo zależy ci na tym, żeby mieć namiastkę dawnego życia, możesz próbować. Nie czujesz już tak intensywnie smaków, ale to idzie wypracować. Tak myślę. - Zrobił pauzę, chcąc się zastanowić nad dalszą częścią swojej wypowiedzi. W międzyczasie znowu zabrał się za picie kawy, której już i tak sporo ubyło. Zbierając słowa w jedność ponownie spojrzał na blondyna.
- A teraz... Najlepszym wyjściem będzie pójście do twojej rodziny i wyjaśnienie całej sytuacji w odmienny sposób. Nasza wersja brzmi tak: ktoś porwał cię z chęcią wyłudzenia okupu, ale dzięki bohaterskiej policji z naszego kochanego miasta i oczywiście dzięki mojej wiedzy i umiejętnościom zostałeś odnaleziony, jednak niektórzy sprawcy zdołali uciec. Właśnie dlatego żyjesz teraz ze mną i na razie nie możesz wrócić do domu i na uczelnię. Po jakimś czasie będzie trzeba, żeby nie wywołać podejrzeń. Pasuje? To ja się zabieram. Mój numer jest na wizytówkach, walają się po całym domu. Zgarnę trochę twoich ubrań. - Na pożegnanie pogłaskał go po złotej główce. Bez skrepowania ubral się przy nim w coś bardziej formalnego i ruszył w kierunku drzwi wyjściowych.
- Jeśli moje łóżko jest takie wygodne, to zapraszam częściej. Nie tylko na spanie. - Rzucił, po czym wyszedł.
Zt.



*
avatar
Tobias Winchester

Liczba postów : 21
Join date : 20/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Tobiasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach




HogwartDreamPogrzebowe Wino Akademia SuperbohaterówDark AgesVampire KnightRainbow RPGBlackButler


NA MOCY RADZIECKICH PIESEŁÓW ZAKAZUJEMY KOPIOWANIA TREŚCI Z SHADOWHUNTERS PBF. OBRAZKI UŻYTE NA FORUM POCHODZĄ Z DEVIANTARTA, TUMBLRA I ZEROCHANA.


@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Ogłoszenie autorstwa Kate/Corazon
Przeróbki na rzecz forum - Drejki