Mieszkanie Drake'a

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Czw Lip 16, 2015 7:32 pm

Jest to wynajmowane przez młodego czarownika mieszkanie. Jest niewielkie i niezbyt luksusowe, ale wygodne. Składa się z sypialni, kuchni, salonu, łazienki i toalety, jest idealne dla jednej osoby. Meble nie są do siebie dobrane, bo przecież Drake by się tym nie przejmował. W sypialni znajduje się dwuosobowe łóżko ustawione przy ścianie i właśnie na krawędzi doń przystającej śpi Rousseau; czuje się bezpieczniej w tym miejscu niż w jakimkolwiek innym. Łóżko to nie jest spełnieniem jego marzeń, ale wystarcza mu. Naprzeciwko niego stoi szafa na ubrania, której dolną część stanowią szuflady na bieliznę. W sypialni znajduje się też biurko na którym leży zwykle laptop czarownika, półka na książki i krzesło. Salon jest największym pomieszczeniem w domu; jest tu kanapa, na której zmieścić się mogą trzy osoby, telewizor z kablówką i wiecznie podłączonym PS3, stół, szafa z książkami i innymi drobiazgami. Kuchnia urządzona jest skromnie, jest w niej tylko to, co najbardziej potrzebne; lodówka, piekarnik, rozmaite szafki, stół z kilkoma krzesłami obok i zlew. Łazienka składa się z umywalki, pralki i prysznica. Toaleta to toaleta, cóż dodać? Warto jeszcze nadmienić, że porządek tu nie panuje. Gdzieniegdzie walają się komiksy, pudełka od gier, w najgorszym przypadku bielizna.
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Wrz 06, 2015 10:24 pm

Ucieszony tym, że chłopak zgodził się na jego warunki wyprostował się i pomógł przybrać mu pozycję siedzącą. Odetchnął głęboko rozglądając się po ciemnym lesie, w którym się zatrzymali. Nie lubił takich miejsc, więc fajnie by było, gdyby się stamtąd ruszyli.
- Giovanni Alvarez, jeśli ci tak zależy znać moje imię.
Powiedział spokojnie, zaraz to przesiadając się za kierownicę, by odpalić samochód i zawrócić go. Po czasie wyjechał z lasu i włączył się do ruchu, jadąc w stronę dzielnicy Crenshaw.
- Nie, nie mogę włączać od tak sobie sygnałów. Innym razem, dziecia-- Drake.
Rzucił przy tym uśmiechając się pod nosem i zerkając na niego poprzez lusterko. Oczywiście jechał zgodnie z jego instrukcjami, gdy już znalazł się w odpowiedniej części miasta. Zatrzymał się przy wskazanym domu, odwracając się jeszcze do chłopaka i uważnie mu przyglądając. No, nieźle sobie nagrabił, ale gdyby Meksykanin nie był tak łaskawy, to już dawno siedziałby z nim na komisariacie. No ale... wolał sobie pojechać do domu po spokojnej służbie. O takiej teraz marzył.
- Nie pakuj się w kłopoty. To działa na twoją niekorzyść, następnym razem możesz nie mieć tyle szczęścia. Albo po prostu wpaść na kogoś z moich kolegów.
Pouczył go jak na dobrego policjanta przystało i zaraz uśmiechnął się.
- No, zmiataj stąd. Dobranoc. Zdrowiej.
Pożegnał się z chłopakiem i gdy tylko ten opuścił pojazd pojechał na dalszą służbę, by tuż nad ranem w spokoju udać się również do swojego domu i w spokoju zasnąć. Nareszcie urlop.

zt.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Pon Wrz 07, 2015 7:32 pm

W zasadzie cieszył się, że skończyło się tak, a nie inaczej. Giovanni nie okazał się być żadnym pedofilem i nie molestował go za długo, chociaż Drake teraz będzie miał nie lada zagadkę. Zastanawiał się cały czas, czy to było na serio... Niby takie nic, niby nieważne, ale jednak coś. Pewnie i tak były to jedynie żarty i nawet nie miałby szans u tego mężczyzny. 
- To kiedyś koniecznie musimy pojechać na sygnale. Jak sobie staty podbiję. - Odpowiedział, szczerząc się do lusterka. Na marginesie docenił fakt, że Meksykanin się poprawił i nie nazwał go per "dzieciak", tak koniec końców. 
- Obaj wiemy, że i tak się wpakuję, bo w zasadzie z tego żyję, Gi. Następnym razem weźmiesz mnie gdzieś indziej, bo lasów się boję. W porządku jesteś, koleżko pieseł. Pić pójdziemy, ale nie w miejscu publicznym. - Ostatnie słowa wymówił lekceważąco, nie rozumiejąc wszelkich durnawych zakazów i nakazów prawnych. Poza tym, już przydzielił mężczyźnie ksywkę ukośnik zdrobnienie, co było jasnym znakiem, że go aż polubił. 
- Taa, dobranoc. A ty uważaj na siebie. - Odpowiedział, wysiadając. Potem poszedł do domu i szybko zasnął. 
zt wiele




Let it all burn, I will burn first
God, I've lied, am I lost in your eyes?
Just let me burn, it's what I deserve
*
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Pon Wrz 28, 2015 12:45 am

Trudno mu było do końca zrozumieć, co wydarzyło się w bibliotece i dlaczego spotkał go taki finisz... Niemniej jednak był zadowolony z tego, że nie dostał w twarz. Przeczytał dosłownie całą niesamowicie nudną książkę o... O nie pamiętał nawet czym, ale przeczytał. Bo tak chciał i tak zrobił, był przecież dużym chłopcem. A co za tym szło, decydował o tym, co może robić.
Wrócił do domu dość późno, jak na zwykłe wyjście do biblioteki. I co dalej robić? Przecież nie pójdzie grać. Nie chciało mu się. Absolutnie czuł się odpychany przez rzecz, dla której by w ogień skoczył. Na dobry początek przebrał się w coś wygodniejszego, przez co należy rozumieć za duży T-shirt i krótkie gatki. Był u siebie, więc mógł, kto biednemu zabroni? I co dalej, co dalej robić?
Poszedł do kuchni, uznając, że najlepszym sposobem na spędzenie dzisiejszego wieczora będzie po pierwsze zjedzenie odgrzanej pizzy, po drugie - pochłonięcie samemu kubełka lodów w towarzystwie jakiejś bzdurnej komedii romantycznej. Tak też zrobił. Po skromnej kolacji poszedł do salonu, rozłożył się na kanapie i włączył telewizor, poszukując desperacko kretyńskich filmów. W końcu znalazł coś odpowiedniego i otworzył lody. Jego gardło jutro będzie tego żałowało, ale i tak będzie warto.




Let it all burn, I will burn first
God, I've lied, am I lost in your eyes?
Just let me burn, it's what I deserve
*
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Giovanni Alvarez on Wto Wrz 29, 2015 9:49 pm

Spotkanie z wampirem i wydarzenia z dzisiejszego wieczora nie dawał mu spokoju. Zastanawiał się w sumie, jak teraz czuje się Drake. Co robił, jak się czuł... Droga do domu zdawała się mu dłużyć, a myśli wciąż krążył wokół sukkuba, Gilberta i czarownika, którego koniec końców postanowił odwiedzić. Był w sumie... w pobliżu, dlatego postanowił odnaleźć dom, pod który niedawno go podwiózł. Zastanawiał się, czy zostanie ciepło powitany i czy w ogóle czarownik ucieszy się na widok Meksykanina. Zaryzykować zawsze można, prawda?
Zatrzymał się w końcu pod budynkiem, w którym mieszkał Drake. Miał nadzieję, że trafił pod dobry adres i nie zbłaźni się przed kimś, że napastuje go o takiej porze. Odetchnął cicho i po chwili podszedł do drzwi, żeby zaraz w nie zapukać. Z duszą na ramieniu wręcz wyczekiwał na jakikolwiek znak. Coś czuł, że chłopak był raczej w domu, także... No, powinien mu otworzyć. Bo chyba niegrzecznym by było wchodzić tak bez pozwolenia...
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Czw Paź 01, 2015 3:48 pm

Chłopak dosłownie płakał i nie był w stanie nawet spożywać niewątpliwie pysznych lodów czekoladowych. Komedia była niesamowicie przejmująca i wzruszająca, naprawdę mocno mu dawała do myślenia. A o czym myślał? ... A o czym można myśleć oglądając komedię romantyczną? O niczym. Więc myślał o niczym, aż w końcu zaczął myśleć o tym niemieckim filozofie... I o tym drugim. Życie nie ma sensu, ludzie tworzą sobie nawzajem piekło, ale śmierć też nie ma sensu. Kontemplował dziś naukę, sztukę pisania... czyżby dodał sobie do nędznego żywota chociaż minimum sensu i wyższych wartości? 
Dopiero po dłuższej chwili zorientował się, że ktoś czeka przed drzwiami do jego domu. Z twarzą ubrudzoną czekoladą, zapłakanymi oczętami i pudełkiem chusteczek w ręku ruszył do drzwi i otworzył je. Nijak nie zareagował na odwiedziny nieznajomego, nie wyraził żadnych, nawet najmniejszych emocji. Zamiast tego wciągnął go do środka i przytulił mocno, zupełnie tak, jakby był to jego świetny przyjaciel, który lada chwila miał emigrować do Europy albo w inne miejsce istniejące jedynie w bajkach. 
-  No bo Consuela jest w ciąży i nie wiadomo, czyje to dziecko, a don Pedro mówi, że puszcza się jak lama wysokogórska ze smyczy swojego górala... - Wybełkotał zapłakany i nieelegancko wysmarkał się dość głośno, oczywiście w chusteczkę. Wybuchnął głośnym płaczem i po prostu stał przy Meksykaninie, przeżywając najnowszy hit ekranów.




Let it all burn, I will burn first
God, I've lied, am I lost in your eyes?
Just let me burn, it's what I deserve
*
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Giovanni Alvarez on Pią Paź 02, 2015 5:58 pm

Coś długo chłopak nie otwierał. Powoli Meksykanin zaczął się wahać i dochodził do wniosku, że lepiej jak pójdzie do domu, bo chłopak pewnie teraz śpi albo go po prostu nie ma w domu. Nie będzie z drugiej strony nachalny i nie będzie z siebie robił stalkera jakiegoś, czy kogo tam jeszcze, bo byłby zdolny nawet całą noc czekać na jego powrót. Zerknął jeszcze w stronę okien, które w sumie nic nie zdradzały, bo nawet przez nie nic nie było widać, dlatego też postanowił się zwijać. Skoro tak...
Miał już odchodzić, kiedy drzwi się otworzyły a w nich ujrzał Drake'a, który wyglądał dość... ciekawie. Taki umorusany lodami, zapłakany... wyglądał naprawdę uroczo i rozbrajająco. Na twarzy wilkołaka pojawił się uśmiech.
- Dobry wiecz--
Zaczął, gdy chłopak bez żadnego słowa się w niego wtulił i zaczął mówić o czymś, o czym nawet nie miał pojęcia. O co mu chodziło? Poklepał pocieszająco plecy czarownika, który bardzo mocno przejmował się losem bohaterów filmu, który musiał oglądać i zaraz wciągnął go do środka, po przecież nie będą tak stać w drzwiach.
- Nie martw się, na pewno wszystko dobrze się skończy.
Pogładził go wolno po głowie, po czym odsunął od siebie, żeby ściągnąć bluzę. W niezłej chwili do niego przyszedł, nie ma co.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Pią Paź 02, 2015 8:03 pm

Nie wydawało mu się absolutnie podejrzane, że człowiek, który przy okazji ich ostatniego spotkania chciał go aresztować, teraz jak gdyby nigdy nic go odwiedził. Ogólnie rzecz biorąc był niby lalka w jego ramionach - teraz niczemu by się nie opierał, na wszystko by się zgadzał, jak zamulona, smutna roślinka, która niewiele w chwili obecnej ogarniała. Po prostu sobie był i tyle. 
- Myślisz, że wszystko będzie dobrze? Wierzysz w miłość, Giovanni? - Spytał, pociągając przy tym nosem. Złapał go obiema dłońmi za rękę i poprowadził jak po sznurku na kanapę. Usiadł tam i przez dłuższy czas zupełnie ignorował istnienie mężczyzny. Za bardzo zajęty był konsumowaniem słodkich lodów i już czuł, jak jego gardło powoli zaczyna cierpieć. Spojrzał na Giovanniego i wyciągnął z ust łyżeczkę, na której wciąż było trochę zimnej słodyczy, po czym podetknął mu sztuciec pod nos. 
- Chcesz trochę? Są dobre, a sam nie zjem całego kubełka. Potem nie będzie mi się chciało iść odnosić tego do kuchni... P-pewnie i tak zasnę tu. - Potarł dłońmi ramiona, mimo ciepła panującego w mieszkaniu było mu zimno, oczywiście z winy lodów. Twarz chłopaka nie wyrażała żadnych emocji, zupełnie. - A co u ciebie? 




Let it all burn, I will burn first
God, I've lied, am I lost in your eyes?
Just let me burn, it's what I deserve
*
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Giovanni Alvarez on Pią Paź 02, 2015 8:47 pm

- W miłość? No w miłość wierzę...
Powiedział spokojnie, dając się mu przy tym spokojnie prowadzić do salonu. Rozejrzał się po nim, zatrzymując wzrok na pudełku lodów, a następnie na telewizorze, w którym to leciał jakiś bzdurny film. Zastanawiał się, czemu go wzięło na oglądanie takich filmów. Jakoś nie pasowało mu to do dzieciaka, który jakiś czas temu nieźle działał mu na nerwy. No, ale mimo tego przyszedł do niego, ryzykując przy tym, że znowu chłopak będzie go drażnił.
- Nie, nie chcę. Dziękuję.
Pokręcił głową, przyglądając się mu przy tym i nieco uśmiechając. Ale tylko delikatnie. W końcu oderwał wzrok od telewizora, żeby zatrzymać go na czarowniku. Twarz jego nie wyrażała praktycznie nic, ale coś widział, że gdyby mógł, to by się rozpłakał w tym momencie i zastanawiał nad losem bohaterów filmu. Głuptas.
- A u mnie... W sumie nic. Dużo pracuję. Niedawno skończyłem służbę i postanowiłem cię odwiedzić.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Paź 04, 2015 4:53 pm

- Na pewno nie chcesz, hę? - Chłopak wziął znowu łyżkę do ust i skupił się na konsumowaniu lodów. W pewnym momencie spojrzał na pudełko z obrzydzeniem i odstawił je na zaśmiecony stolik. Wstał i popatrzył na to, co się tam znajdowało z wyraźną dezaprobatą. Rozejrzał się po pomieszczeniu i zaraz zabrał się za sprzątanie. 
- I co się ciekawego działo? Pewnie spotkałeś kogoś ciekawszego ode mnie i przyszedłeś tu żeby powiedzieć, że... Że mnie nie chcesz, nie lubisz i w ogóle nie chcesz mnie znać... Prawda? - Rzucił mu pełne żalu spojrzenie i naburmuszony kontynuował porządki. Mówił tym razem zupełnie poważnie i nie dałoby się poznać, że chłopak chociaż w najmniejszym stopniu żartuje, albo cokolwiek w tym stylu. 
- Wiedziałem, że tak będzie. Niepotrzebnie robiłem sobie nadzieję. Jesteś okropny i okrutny, Giovanni! Niszczysz moje marzenia! - Wykrzyczał, stając tuż przed nim, gdy już skończył sprzątanie. Musiał wyglądać komicznie z naburmuszoną miną, twarzą ubrudzoną lodami czekoladowymi i jeszcze z wyrazem twarzy wściekłej żony.




Let it all burn, I will burn first
God, I've lied, am I lost in your eyes?
Just let me burn, it's what I deserve
*
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Paź 04, 2015 10:32 pm

- Na pewno nie chcę.
Pokręcił głową na boki, zajmując przy tym miejsce na kanapie. Nie odrywając wzroku od chłopaka, analizował każdy jego ruch a także słowa, które zaczynał wypowiadać. Pierw skupił się na pytaniu.
- Złapałem kilku zbirów, w sumie... zwykła służba, ot co. A po pra--
Przerwał, gdy chłopak zaczął nawijać najęty o czymś, o czym w ogóle Gi nie miał pojęcia. Znaczy się... po prostu nie rozumiał. O czym on mówił? Po chwili wstał z kanapy i złapał go za ramiona, żeby spojrzeć mu prosto w oczy. Zignorował fakt, że był umorusany lodami, przez co... wyglądał no całkiem uroczo. No ale nie o to teraz chodziło.
- Hej, mały. O czym ty myślisz? Co jest?
Zapytał cicho, nakierowując jego buźkę tak, żeby móc go dobrze widzieć. Przecież trzeba było mu teraz jakoś te głupotki wybić z głowy.
- Naoglądałeś się brazylijskich romansów i teraz mówisz jakieś niestworzone rzeczy, które w ogóle nie mają pokrycia z rzeczywistością.
Powiedział spokojnie, nie dając po sobie nic poznać no i... starając się nie uśmiechać za mocno.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Paź 04, 2015 11:08 pm

MAŁY, KURWA MAŁY. - Pomyślał ze złością i aż demonstracyjnie tupnął nogą. Giovanni złościł go, ale mimo wszystko cieszyło go, że tu był. Normalnie napyskowałby mu, zrobiłby cokolwiek w kierunku zganienia Giovanniego, odgryzienia się mu, ale teraz... Teraz sprawy miały się zupełnie inaczej. 
- N-nie jestem.. mały... J-ja jestem drobny... a-a-ale... Ale rosnę... Chyba... - Kontynuował chaotyczny bełkot, drżąc wyczuwalnie. Był zupełnie jak nie on i w zasadzie to też go stresowało. 
- N-nie nazywaj mnie tak, bo będę... Będę płakał... Lubisz, kiedy płaczę? Może zacznij mnie bić? Dla naszej miłości i tak nie ma nadziei, skoro... Skoro ty się kręcisz wokół innych... A j-ja.. Ja jestem taki nudny i zwyczajny i palę niedobrym ludziom tyłki, bo mam kompleksy, bo jestem mały! - Zawodzenie chłopaka nie miało końca. Nakręcił się, oj tak - co gorsza, dogłębnie wierzył we wszystko, co mu tylko ślina na język przynosiła. Gdy jednak mężczyzna nakłonił go do spojrzenia na siebie, Drake od razu to zrobił. 
- Więc jaka jest rzeczywistość..? - Spytał, patrząc na niego zamglonym od łez wzrokiem i lekko zaczerwienionymi oczami. Nie znosił płakać, już go zaczynała boleć głowa. Niezgrabnie wytarł rękawem swetra twarz, bo w końcu ten brud zaczął mu przeszkadzać. Może tym razem w końcu go upierze. - Opowiedz mi... 




Let it all burn, I will burn first
God, I've lied, am I lost in your eyes?
Just let me burn, it's what I deserve
*
avatar
Drake Rousseau
Admin

Liczba postów : 152
Join date : 30/06/2015

Zobacz profil autora http://shadowhunters.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Paź 07, 2015 10:13 pm

Nie spodziewał się, że chłopak będzie teraz zdolny do takiej paniki. Nie rozumiał co się w aktualnej chwili działo. Wcześniej taki pyskaty i pewny siebie, a teraz kulił się tak jak panienka, której zaczął się okres. Te filmy naprawdę przeżarły mu mózg. Ile on ich dzisiaj obejrzał?
- Drake, o czym ty do cholery jasnej mówisz...
Powiedział cicho, przy tym wzdychając ciężko i opierając plecami o kanapę. Rozsiadł się wygodniej coraz bardziej odczuwając zmęczenie. Pokręcony wieczór. Normalnie dawno by spał. A wcześniej miał spotkanie z tym wampirem, potem akcja z sukkubem w barze, a teraz... Drake, który zachowywał się bardziej niż dziwnie. Co się działo z tym światem?
- Uspokój się, okej? Nie zachowuj się jak histeryk, na rany boskie... Zlituj się. Przecież ja nic nie zrobiłem nawet. A może mi się podoba to, że jesteś mały? Że jesteś nieco drobniejszej budowy ciała, niż przeciętny mężczyzna, co?
Rzucił w jego stronę spojrzeniem, przy tym nieco przymykając powieki i ponownie wzdychając ciężko.
- Przestań snuć jakieś domysły. Bo mylisz się całkowicie w tym co mówisz. Spokój już.
avatar
Giovanni Alvarez

Liczba postów : 68
Join date : 01/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Drake'a

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach




HogwartDreamPogrzebowe Wino Akademia SuperbohaterówDark AgesVampire KnightRainbow RPGBlackButler


NA MOCY RADZIECKICH PIESEŁÓW ZAKAZUJEMY KOPIOWANIA TREŚCI Z SHADOWHUNTERS PBF. OBRAZKI UŻYTE NA FORUM POCHODZĄ Z DEVIANTARTA, TUMBLRA I ZEROCHANA.


@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Ogłoszenie autorstwa Kate/Corazon
Przeróbki na rzecz forum - Drejki